Monolit / Epoch 2000
Plakat filmu Monolit / Epoch 2000

Kolega pożyczył mi kilka dni temu film z kategorii sajens-fikszyn o tytule Monolit (w angielskiej wersji Epoch) nakręcony w roku 2000.

Obraz został wyreżyserowany przez Matta Codda, według scenariusza Jonathana Raymonda. Pierwszoplanowe postacie zostały zagrane przez ekipę w składzie: Stephanie Niznik, Ryan O’Neal, David Keith i James Hong.

Niespecjalnie jestem fanem tego gatunku, a jeśli już to wolę filmy bardziej science- niż –fiction. Tak czy inaczej jak już kiedyś pisałem – warto oglądać wszelkie produkcje, aby móc wyrabiać sobie własną opinię, a nie polegać jedynie na światłych komentarzach w Internecie :).
Dziś wyjątkowo zacznę od zwiastuna filmowego:

I w zasadzie na tym mógłbym poprzestać bo cały urok filmu, wszystkie dobre sceny zostały zebrane w tym niespełna 1,5 minutowym zwiastunie.

Cała fabuła sprowadza się do tego, że nagle w Bhutanie (podlinkowałem do wiki bo jak się okazuje wiele osób nie wie gdzie leży ten kraj) pojawia się dziwny ogromny obiekt. Co ciekawe obiekt nie przylatuje z kosmosu ale wychodzi z ziemi! Pojawieniu się tego obiektu towarzyszą jakieś zakłócenia elektromagnetyczne na całej Ziemi i inne takie…

Oczywiście zaraz w USA zbiera się specjalny zespół aby zadecydować co dalej z takim obiektem zrobić. Długo się nie namyślają i po chwili widzimy zespół naukowy (?) w asyście bohaterskich marines leci do Azji. Tam na miejscu rozbijają obóz i poznają się. Od tego momentu zaczynają się klasyczne motywy: naukowiec – luzak, kapitan marines – sztywniak itp. itd.

Ekipa dość szybko dostaje się do środka, a tam… i tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, że Milczarek wciąż pisze jeszcze, a to echo grało!

Innymi słowy – zobaczcie najlepiej sami i poszukajcie odpowiedzi co?, jak?, a najbardziej – dlaczego tak długo? :)

Podsumowując – zwiastun jest świetny ale sam film przeraźliwie nudny, nudny i po stokroć nudny. Ciekawy pomysł ale wykonanie naprawdę słabe!