
Sam marsz to niemal 30 km naprzemiennie droga lub wioska i jakieś wzgórze lub gorą. Blota było mniej więcej tyle samo co wcześniej :-)
Zakupy najwcześniej (od Bartnego) można zrobić dopiero w Ługu (Zdynia) ale tylko w godz. 8-9 i 14-18. Tylko w drodze wyjątku udało nam sie coś kupić ok. 13.

Pomiędzy jednym z najostrzejszych podejść na całej trasie, czyli podejściem na Kozie Żebro (847 m n.p.m.) a Rotundą zawitalismy na herbate i podobno bardzo dobre leczo (wg. Kaś) do bazy namiotowej SKPB Warszawa w Regietowie.

Dotychczas przeszedłem: 223 km
Do końca zostało: 273 km
Poniżej mapa z przebytą trasą, niestety nie widać dobrze całej trasy, ponieważ odbiornik GPS zaczął szalec jak zaczęła się zbliżać burza…
Zobacz GSB (dzień 10): Bacówka PTTK w Bartnem – Ropki na większej mapie.



