Mniejsze ZłoWczoraj wybraliśmy się do kina na film pod tytułem „Mniejsze Zło„. Reżyserem filmu jest Janusz Morgenstern, którego chyba najbardziej rozpoznawanym dziełem jest serial „Stawka większa niż życie”.

Fabuła i klimat filmu są dość oryginalne i jeśli ktoś oczekiwał filmu o bohaterach Solidarności to ten film nie jest o tym.. Jeśli ktoś chciałby łzawy melodramat osadzony w realiach PRLu przełomu lat ’70 i ’80 to również może być zawiedziony.

Film opowiada, jak to napisano w podtytule: „W trudnych czasach szukał łatwej drogi”, historię młodego człowieka studiującego polonistykę i piszącego wiersze. Jak się okazuje dysponuje on również innymi zdolnościami, pośród których do najważniejszych należą lawirowanie i ciągłe wychodzenie na prostą, wykorzystywanie cudzego dorobku oraz wzbudzanie dużego zainteresowania u płci przeciwnej. Co więcej akurat ta ostatnia umiejętność przypomina mi odrobinę zachowanie Lutka Danielaka (Jerzy Stuhr) w skądinąd genialnym filmie pt. „Wodzirej”.

W samym filmie bardzo cenne i interesujące są rozmowy głównego bohatera (Lesław Żurek) z ojcem (Janusz Gajos), który okazuje się człowiekiem chorągiewką – typowym przedstawicielem gatunku występującego dość często w latach osiemdziesiątych. Sam mam przyjemność (?) znać takich ludzi osobiście i z opowieści!

O pięknych i ponętnych kobietach występujących w tym filmie nie będę się rozpisywał, bo to nie jest do opisywania lecz zobaczenia :)

Poza wymienionymi na plakacie aktorkami i aktorami warto zwrócić również uwagę na krótkie scenki, w których występują gościnnie: Krzysztof Kowalewski, Olaf Lubaszenko, Daniel Olbrychski i kilka innych osób.

Dosłownie 2 minutowa scenka u lekarza (Krzysztof Kowalewski) jest świetna i idealnie wprowadza element humorystyczny do przedstawianej opowieści! Za to pojawienie się na ekranie Olafa Lubaszenko w roli werbującego agenta Służby Bezpieczeństwa PRL wywołało dość różnorodny odzew na sali kinowej. Myślę, że każdy może na swój sposób odebrać tę role… Daniel Olbrychski pojawia się również jedynie epizodycznie jako kolega ojca głównego bohatera, przyznając się do wspólnych walk powstańczych jako żołnierze AK (!) – fragment ten jest co najmniej dwuznaczny.

Warto wspomnieć również o wręcz bezcennej, krótkiej i zwięzłej rozmowie głównego bohatera o poezji, z wędkarzami…

Jako ciekawostkę dodam, że w filmie gra młoda aktorka Julia Kamińska, która niestety jest dla wielu osób aktorką jednej roli i dopiero w momencie, w którym założyła okulary, które ją pobrzydziły :) większa część sali zaczęła szeptać: „Ty patrz to BrzydUla!„. Ale co tam – seriale telewizyjne rulez…

popieluszko-mniejszezloNie mogę się powstrzymać, żeby nie skomentować plakatu… Otóż jest on dość prosty ale nasuwa, przynajmniej u mnie, pewne skojarzenia. Czy pamiętacie plakat do filmu Popiełuszko (o którym swoją droga już dawno temu miałem napisać)? Jeśli nie, to zachęcam do zerknięcia na porównanie obok.

Jeszcze jedno pytanie przyszło mi do głowy po obejrzeniu tego filmu: Dlaczego nie zostałem pisarzem? I co ciekawe nie tylko ja zadawałem sobie to pytanie…

Jeśli ktoś chciałby wiedzieć, skąd takie pytanie i jak rozwinęła się akcja – polecam przejść się do kina i zobaczyć film na własne oczy!

Poniżej zamieszczam zwiastun filmu na zachętę: