Bardzo dawno nie było muzyki na niedzielę ale co ciekawe chyba z 5 razy siadałem do komputera aby napisać coś do tego działu. Dziś mamy w Krakowie piękną pogodę, więc postanowiłem podzielić się z Wami jednym z najbardziej optymistycznych utworów o tematyce religijnej jaki znam.

Będzie to My Sweet Lord w wykonaniu George’a Harrisona, czyli najmłodszego ex-członka The Beatles. Oczywiście wspomniany utwór powstał mniej więcej w momencie rozpadu grupy (1970) i zaliczany jest już do solowej twórczości tego świetnego muzyka, a wydany został w ramach płyty All Things Must Pass. We wpisie umieściłem dwie wersje: pierwszą z lat ’70 i drugą z 2000 roku.

Trudno pisać o tematyce utworu bo jest to rodzaj modlitwy, lub wyrazu uwielbienia dla czegoś lub kogoś wyższego. Przewijają się w nim wątki judeochrześcijańskie my sweet lord, hallelujah, a także wątki pochodzące z szeroko rozumianego hinduizmu. Po za znanym fragmentem Hare Krishna, Hare Krishna, Krishna, Krishna, Hare, Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama, Rama, Hare, Hare, czyli pochwały dla Kryszny oraz Ramy można tam odnaleźć dopowiadane fragmenty mantry:

Gurur Brahmā, gurur Viṣṇur, gurur devo Maheśvaraḥ
Brahmā jest nauczycielem/mistrzem, Wisznu jest nauczycielem/mistrzem, Pan Maheśvara jest nauczycielem/mistrzem

Gurus sākṣāt paraṃ Brahma, tasmai śrī gurave namaḥ
Zaprawdę, najwyższy Brahmā jest nauczycielem/mistrzem, kłaniam się przed tym szanowanym nauczycielem/mistrzem

Wydaj mi się, że utwór może być odbierany w dwojaki sposób! Z jednej strony może to być próba synkretyzmu religijnego, czyli połączenia różnych wierzeń i obrzędów w jedną całość nawet jeśli z pozoru wierzenia te nie powinny nigdy znaleźć wspólnego mianownika. Z drugiej strony w utworze można doszukać się pewnej formy zachęty do uniwersalizmu religijnego. W tym drugim wypadku chodzi o pokazanie, że tak na prawdę wszystkie drogi (tradycje, rytuały, formy) prowadzą do tego samego boga lub bardziej pasowałoby tutaj absolutu lub wręcz uniwersalnej zasady/bytu.

Jakkolwiek byśmy na to nie spojrzeli piosenka w mojej ocenie jest świetna i w odróżnieniu do bardzo wielu utworów tworzonych przez wyznawców zwłaszcza religii z grupy judeo-chrześcijańskiej lub szerzej – przyjmującej za podstawę tzw. Stary Testament (w ten sposób nie zapominamy o muzułmanach) jest serdeczna, ciepła i zachęcająca do pojednania.

Ktoś może teraz skrytykować – co Ty panteista możesz o tym wiedzieć? Otóż mogę coś na ten temat powiedzieć, bo dla mnie uwielbienie dla Brahmā’y (ब्रह्मा) jako stworzyciela świata, Kryszny (कृष्ण) jako najwyższej istoty, Pana (Lord – w domyśle Jezusa lub Jahwe) jako wzoru i nauczyciela (etc.) jest jednym i tym samym, co moje uwielbienie dla przyrody i wszechświata jako całości. W ten sposób można w pewien sposób, co może być zaskakujące, połączyć dalekich mi walczących Sunnitów z bardzo bliskimi mi stoikami lub ewentualnie neoplatończykami.

Koniec tej filozofii na niedzielę :) Jeśli macie ochotę, to posłuchajcie utworu i pomyślcie o tym, co w zasadzie jedynie zasygnalizowałem powyżej…

Jeśli nie macie ochoty na takie wysiłki myślowe, to zawsze można włączyć tę piosenkę i zacząć przygotowywać obiad według przepisu podanego w Poranku z TVN, pooglądać wróżbitę Macieja lub inny program o podobnym wymiarze filozoficznym…

Jeszcze ciekawostka na koniec – kiedyś John Lennon powiedział w radiu „Every time I put the radio on, it’s ‚oh my Lord’ − I’m beginning to think there must be a God!” i moim zdaniem jest to piękne podsumowanie popularności utworu Harrisona!

Wersja z lat ’70

I wersja z 2000 r.

Dla chcących pośpiewać poniżej tradycyjnie tekst piosenki (jedna z wersji):

George Harrison – My Sweet Lord

My sweet lord
Hm, my lord
Hm, my lord

I really want to see you
Really want to be with you
Really want to see you lord
But it takes so long, my lord

My sweet lord
Hm, my lord
Hm, my lord

I really want to know you
Really want to go with you
Really want to show you lord
That it won’t take long, my lord (hallelujah)

My sweet lord (hallelujah)
Hm, my lord (hallelujah)
My sweet lord (hallelujah)

I really want to see you
Really want to see you
Really want to see you, lord
Really want to see you, lord
But it takes so long, my lord (hallelujah)

My sweet lord (hallelujah)
Hm, my lord (hallelujah)
My, my, my lord (hallelujah)

I really want to know you (hallelujah)
Really want to go with you (hallelujah)
Really want to show you lord (aaah)
That it won’t take long, my lord (hallelujah)

Hmm (hallelujah)
My sweet lord (hallelujah)
My, my, lord (hallelujah)

Hm, my lord (hare krishna)
My, my, my lord (hare krishna)
Oh hm, my sweet lord (krishna, krishna)
Oh-uuh-uh (hare hare)

Now, I really want to see you (hare rama)
Really want to be with you (hare rama)
Really want to see you lord (aaah)
But it takes so long, my lord (hallelujah)

Hm, my lord (hallelujah)
My, my, my lord (hare krishna)
My sweet lord (hare krishna)
My sweet lord (krishna krishna)
My lord (hare hare)
Hm, hm (gurur brahma)
Hm, hm (gurur vishnu)
Hm, hm (gurur devo)
Hm, hm (maheshwara)
My sweet lord (gurur sakshaat)
My sweet lord (parabrahma)
My, my, my lord (tasmayi shree)
My, my, my, my lord (guruve mamah)
My sweet lord (hare rama)

(Hare krishna)
My sweet lord (hare krishna)
My sweet lord (krishna krishna)
My lord (hare hare)