Od jakiegoś czasu w sieci istnieje Poczet Polskich Długodystansowców Pieszych, który prowadzony jest przez krakowskiego podróżnika Kubę Terakowskiego.

Aby dostać się do pocztu należy udowodnić

…przejście przynajmniej 250 kolejnych kilometrów podczas jednej wędrówki…

Ważnym zastrzeżeniem jest to, że kryterium

…nie obejmuje uczestników pielgrzymek, obozów wędrownych oraz innych imprez, podczas których bagaż biorących udział był przewożony…

Już na samym początku istnienia tego oryginalnego spisu udało mi się wskoczyć do kategorii Długodystansowcy Górscy (podkategoria Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza) za sprawą mojego przejścia w wakacje 2004 r. tego najdłuższego w Sudetach i liczącego (wtedy) ok. 350 km szlaku.

Ponieważ w tym roku jak wiecie przeszedłem Główny Szlak Beskidzki, który liczy ponad 250 km :), więc znów zasłużyłem na dodanie do „Pocztu…” w kategorii Długodystansowcy Górscy ale tym razem w podkategorii Główny Szlak Beskidzki!

Dzięki temu występuję w „Poczcie…” już dwa razy i myślę, że mam jeszcze szansę na trzeci (lub nawet czwarty) raz w kategorii „Długodystansowcy Nadmorscy” i/lub „Długodystansowcy Nizinni”. Niestety kategorie „Południowa granica”, „Łuk Karpat” oraz „Długodystansowcy Okrężni” są raczej poza moim zasięgiem…

Jeśli ktoś z Was również przebył dystans powyżej 250 km „na raz” i chciałbym znaleźć się na takiej liście, to bardzo serdecznie zachęcam do zgłaszania się do Kuby Terakowskiego – namiary odnajdziecie na dole polecanej strony.

Na koniec pozwolę sobie jeszcze przytoczyć komentarz, jaki otrzymałem od jednej z najaktywniejszych osób u mnie na stronie, kiedy to pochwaliłem się dodaniem do „Pocztu…” przez maila:

Uspokoiłam się! Myślałam, że tylko Ty jesteś nienormalny :P