Dzisiejszy dzień obfitował w ciekawe i czasem dość nieoczekiwane wydarzenia…

Tak jak umówiłem sie w Rostoczance – wyszedłem z noclegu o 7:40. Rabka o tej porze i to jeszcze w niedzielę wygląda zupełnie inaczej…. Nie ma żadnych turystów ani kuracjuszy lecz jedynie mniejsze i większe grupki lokalnej ludności podążające niespieszno do kościoła…

Mniej wiecej o 8:00, czyli jak rozpoczęła się msza – skończyło padać! Niestety ile na prawdę napadało dowiedziałem się na trasie pomiędzy Rabką i Skawą. Tam mało kto chodzi, więc szlak jest bardzo zarośnięty i dzięki temu z łatwością można zbierać całą wodę z roślinności oraz zaliczyć niezłe błoto.

Potem nastąpił najdłuższy na tej trasie etap po asfalcie :-(

Jak już wyszedłem z Jordanowa spotkała mnie pierwsza niespodzianka! Trzeba było pokonać rzekę na której kiedyś chyba był most ale teraz na 100% go nie było :-). Na szczęście woda sięgała mi tylko do kolan ale jej temperatura była bliska tej, w ktorej ma ona najmniejszą gęstość :-P

Za rzeką musiałem jeszcze przejść pod torami kolejowymi i po kilku minutach dotarłem do Bystrej gdzie planowałem postój na herbatę. Zastanawiałem się jak tu załatwić wrzatek, gdy nagle zauważyłem sznur zaparkowanych aut pomiedzy kosciolem a skrzyżowaniem. Okazalo sie ze dzis w Bystrej odbywaja sie dożynki! W zwiazku z tym poczęstowano mnie herbatą, bardzo dobrymi cistami i nawet proponowano grochówkę… Przy okazji posłuchałem tradycyjnych przemówień, wystąpień i lokalnych śpiewów!

W międzyczasie Gosia podrzucali mi nowe spodnie, bo stare stały się zbyt dziurawe a to nie w moim stylu :-)

W Bystrej zameldował się też Patrzałek z Anią, z którymi umówiłem się na Judaszce albo na przełęczy Malinowe, czyli tam gdzie czerwony szlak spotyka się z niebieskim.

Panstwo P i A postanowili przejść się ze mną aż do Schroniska PTTK Na Hali Krupowej. Po drodze namówili mnie jeszcze do wejścia na Okrąglicę (1247 m n.p.m.) , gdzie z sukcesem poszukiwaliśmy skrzynki geocache ;-). Jeśli ktos sie pospieszy to jest w niej teraz geokret!

Schronisko Na Hali Krupowej jest przyjemnym małym obiektem na 38 osob z dobrym jedzeniem – polecam pierogi z miesem i ruskie. Nocleg kosztuje od 21 do 35 zł, a zniżki są w pełni uznawane.

Dotychczas przeszedłem: 377 km
Do końca zostało: 119 km

Poniżej mapa z przebytą trasą:

Zobacz GSB (dzień 16): Rabka Zdrój – Schronisko PTTK Na Hali Krupowej na większej mapie.