
Oczywiście przewoźnik podkreśla rację swojego pracownika jeśli chodzi o żądanie kary umownej, zgadza się jednak wyjątkowo odstąpić od tego roszczenia i zażądać tylko normalnej opłaty za bilet. Żądanie to postanowiłem spełnić. Ciekawi mnie tylko jak w przypadku odmowy obniżenia opłaty przez PKP wyglądałby ten spór w sądzie. Może ktoś z czytelników jest w stanie wypowiedzieć się na ten temat?
Niestety, PKP odpowiedziało wyłącznie na część mojego listu dotyczącą spornej kary umownej za przewóz. Temat zawinionego przez przewoźnika spóźnienia pociągu pominęli milczeniem. Cóż – wobec tego zanosi się na kolejne odcinki.



