Dziś będzie krótka recenzja książki, którą dostałem już jakiś czas temu od RafałaC.

Mowa oczywiście o pozycji pt. Jezus i biel stanie się jeszcze bielsza autorstwa Bruno Ballardini’ego. Jak nietrudno się domyśleć – niestety nie władam językiem ojczystym Silvio Berlusconi’ego, wiec zapoznawałem się z dziełem w tłumaczeniu Michała Olesiuka.

Już na wstępie warto zacytować spis treści tej książki:

  • Genesis (marketingu)
  • Polityka cenowa jako czynnik strategiczny
  • Merchandising i przywiązanie klienteli
  • P jak propaganda
  • Benchmarking i najnowsze techniki
  • Zen i sztuka repozycjonowania

Zdziwieni? Pewnie tak, bo przecież ten spis treści wygląda jak podręcznik akademicki z Akademii Ekonomicznej Uniwersytetu Ekonomicznego, wstęp do marketingu, poradnik dla przedstawicieli handlowych lub inna książka stojąca niedaleko dzieł niejakiego Kiyosaki’ego :)

Zdziwienie może nam przejść jeśli od razu zauważymy podtytuł tego dzieła, a brzmi on: „jak Kościół wymyślił marketing„.

Na 200 stronach podstawowego tekstu + kilkunastu stronach przypisów i komentarzy autor starał się przeanalizować działanie Kościoła katolickiego dokładnie tak, jak analizuje się pod kątem marketingowym zwykłe przedsiębiorstwa.

Okazało się, że również część działalności tej religijnej organizacji można opisać zasadą 4P, czyli product, price, place, promotion!

Bruno Ballardini omawia podstawowe aspekty budowania przywiązania do marki, znaczenie dobrego loga oraz pod wieloma kątami analizuje relację sprzedawca – klient podając dość obficie przykłady. Jak można się spodziewać, autora tego marketingowego podejścia stosowanego przez Kościół katolicki Ballardini upatruje w św. Pawle (Szawle) z Tarsu.

Sama relacja klient-sprzedawca może być budowana na różnej podstawie. Tutaj autor wskazuje na przewagę zjawiska poczucia winy i odpowiedniego wzbudzania lub pobudzania tego doznania.

Podobno marketing umiera, bo rodzi się klienting (ang. clienting)! Ja jednak mam wrażenie, że marketing religijny nadal ma się bardzo dobrze i nic nie wskazuje na to aby ta sytuacja uległa zmianie!

Książkę czyta się bardzo dobrze i muszę przyznać, że jest zaskakująco wciągająca. Środowiska kościelne bardzo źle wyrażają się o niej, co jakby było do przewidzenia :), chociaż nie jest to specjalnie nachalny antyklerykalizm w stylu Fakty i Mity lecz sucha analiza pewnego zjawiska…

Podsumowując serdecznie polecam książkę Jezus i biel stanie się jeszcze bielsza wszystkim zainteresowanym sprawami Kościoła katolickiego, sprawnym marketingiem i nowoczesnym biznesem!