Mamy już najnowszy odcinek serialu Lost 6×07 „Dr Linus”.

W tym tygodniu nie będę specjalnie narzekał, bo to chyba najlepszy z odcinków, które pokazano w tym szóstym i jednocześnie finałowym sezonie.

A teraz tradycyjnie w punktach:

  • Już na dzień dobry mamy opowiastkę o wyspie Elba i o wielkim pokonanym Napoleonie – oczywiście mamy całość odnieść do naszej wyspy…
  • Okazuje się, że w równoległym świeci Ben Linus jest nauczycielem historii Starego Kontynentu i co więcej jest doktorem :) – stąd właśnie tytuł dr Linus
  • Za to na wyspie kolejne osoby dowiadują się, że to nie kto inny a właśnie Ben zabił Locke’a Jacoba! Wszystko to zasługa Milesa, który jak wiemy może rozmawiać z umarłymi ale tylko wtedy, gdy ma kontakt z ich ciałem lub przedmiotami itd…
  • Oczywiście taki obrót sprawy nie bardzo spodobał się Ilanie, więc zaproponowała Benowi aby wykopał sobie grób – akacja prawie jak w klasycznym już polskim filmie – Chłopaki nie płaczą (2000).
  • W innym momencie widzimy w równoległej rzeczywistości Ojca Bena ale to nie jest nawet istotne. Ważne jest to, że panowie dyskutują o tym co by było gdyby „nie wrócili z wyspy i nie przestali pracować dla DHARMA Inicjative”!
  • Poza Benem duży fragment odcinka poświęcony jest innej ciekawej postaci – Richardowi Alpertowi. Dowiadujemy się po raz kolejny, że jest bardzo stary ale tym razem dopiero upewniamy się, że to zasługa Jacoba! Jak to ładnie Richard ujął to wszystko dlatego, że „Jacob mnie dotknął” – a jak wiemy: „zły dotyk boli przez całe życie”…
  • Mam pewną teorią, bo to chyba miało być tak pokazane, że Richard przybył na wyspę na statku Black Rock jakoś w połowie XIX wieku – zobaczymy…
  • Tak przy okazji podam ciekawostkę – statek Black Rock wyruszył z Portsmouth w 1845 roku, a jak łatwo sprawdzić nie było wtedy jeszcze dynamitu :), który mamy przyjemność oglądać, a rozbitkowie używać…
  • Jak już jesteśmy przy dynamicie to warto wspomnieć, że Richard namawia Jacka do udzielenia Mu pomocy w samozniszczeniu, bo jak mówi „sam nie może się zabić”. Oczywiście okazuje się, że nawet z pomocą nie jest to możliwe…
  • Nie napisałem nic o tym co działo się w szkole Linusa, ale w sumie ten fragment trzeba samemu zobaczyć. Ważne są tylko dwie sprawy: okazuje się, że Ben potrafi być jednak dobry i posiada jakiś system wartości, a po drugie kilka razy widzimy Alex – w tej roli urzekająca Tania Raymonde :)
  • Jeszcze jedno: Ilana pozwoliła sobie głośno powiedzieć, że zostało już tylko 6 tzw. kandydatów: Kate, Jin albo Sun Kwon, Jack, Hurley, Sawyer i jeszcze ktoś – tylko kto?

I na koniec – mój mały triumf :) I co proszę Państwa? Miałem rację jeśli chodzi o osobę, która ma przybyć na wyspę!!! A skądinąd wiele osób liczyło na Desmonda i się przeliczyło…

Namaste!

A jeszcze poniżej umieściłem w ramach promocji – piękny zestaw scen, w których uczestniczył Ben Linus: