Aby tradycji stało się zadość, dziś wpis muzyczny…

Zastanawiałem się, czym mógłbym się dziś z Wami podzielić i zdecydowałem się na małe wspominki kabaretowe.

Pewnie z 17 lat temu albo wcześniej po raz pierwszy usłyszałem kabaret OT.TO i muszę przyznać, że od razu bardzo przypadł mi do gustu. Moja szanowna Babcia posiadała w tym zamierzchłych czasach wideło (popularna nazwa na tzw. odtwarzacz kaset video – VHS, z możliwością nagrywania) więc nagrywaliśmy wszystkie ich występy, a potem oglądaliśmy je godzinami. Tak wyszło, że nauczyłem się większości tekstów na pamięć, a co ciekawe, nadal wiele z nich jestem w stanie bez problemu przywołać z głębin mojej pamięci…

Kabaret OT.TO charakteryzował się w zasadzie tym, że jego członkowie (Ryszard Makowski, Andrzej Piekarczyk, Andrzej Tomanek i Wiesław Tupaczewski) zawsze śpiewali, oczywiście nie licząc krótkich zapowiedzi do piosenek. W przypadku większości ich „numerów” można było odnaleźć odniesienia do popularnych piosenek, zarówno starych, jak i tych współczesnych, w najbardziej absurdalnej z możliwych formie. Dodatkowo w sposób bardziej lub mniej subtelny przemycane były do tekstów bieżące wydarzenia lub problemy początków III RP, ale z dużym umiarem (generalnie mało było jawnej polityki). W pewnym momencie członkowie zespołu założyli formację 7777, pod której szyldem zostało wydane kilka albumów wpisujących się w nurt tzw. humo-rocka (termin wymyślony przez ekipę 7777). Osobiście wolałem twórczość spod znaku OT.TO ale 7777 też miało coś dobrego do zaoferowania. W przypadku OT.TO najbardziej ceniłem nieoczekiwane zestawienia, porównania i przejścia między skrajnymi tematami w tekstach. W twórczości 7777 zabrakło już tego specyficznego klimatu, a może po prostu Panowie się trochę wypalili…

Zebrało mi się wspominki i żeby nie nudzić więcej zapraszam na film. Akurat wybrałem najlepszą piosenkę z repertuaru 7777 , chociaż w sieci i tak ten utwór podpisywany jest jako „Kabaret OTTO – Jak Ja Kocham Cię”: