Bardzo dawno nie było już na moim blogu muzyki na niedzielę. W związku z tym dziś posłuchamy utworu Pogodne popołudnie kapitana Białej Floty.

Małgorzata Zwierzchowska i Olek Grotowski (fot. PAP/Grzegorz Michałowski)

Nagranie pochodzi z Ogólnopolskiego Studenckiego Przeglądu Piosenki Turystycznej YAPA, a konkretnie z koncertu w roku 2006. Jego wykonawcami byli Małgorzata ZwierzchowskaOlek Grotowski – niepowtarzalny duet, znany z wielu scen turystycznych oraz studenckich.

Wybrałem akurat Pogodne popołudnie kapitana Białej Floty, ponieważ trafiłem na ten utwór zupełnym przypadkiem na początki tygodnia, a potem dowiedziałem się, że po długiej chorobie zmarła Małgorzata Zwierzchowska, dzięki której utwór ten bardzo zapada w pamięć.

Widziałem Ją w zasadzie tylko kilka razy na scenie, ale i tak zapamiętałem jako bardzo serdeczną, ciepłą i miłą osobę, do tego czującą się na scenie „jak ryba w wodzie”. Występowała chyba zawsze z Olkiem Grotowskim śpiewając oraz przygrywając na flecie. W Ich repertuarze można było odnaleźć bardzo wiele własnych piosenek, jak również kompozycji specjalnie przygotowanych do tekstów Andrzeja Waligórskiego.

Przyznam, że nie rozumiem zjawiska internetowych świeczek [*] i innych podobnych zjawisk. Zawsze jednak kiedy odchodzi ktoś, kto z jednej strony dla mnie obcy, ale drugiej strony znany ze swoich dokonań lub osiągnięć, czuję że warto o tym wspomnieć i pokazać, co po sobie zostawił. Ludzie przemijają, ale to co po nich zostaje może trwać długo…

Tradycyjnie tekst piosenki dla lubiących pośpiewać:

Pogodne popołudnie kapitana Białej Floty

sł. A. Waligórski, muz. O. Grotowski

Transatlantyki na oceanach A E
A krążowniki w rejsach ćwiczebnych fis cis
Każdy z nich musi mieć kapitana x2 D A
Nasz kapitan też jest potrzebny D E

A E fis cis D A G E
W Gdańsku mewy, wiatr i gotyk A E
Słońce śœwieci złotą smugą fis cis
Pan kapitan białej floty D A
Idzie przez ulicę Długą D E

Idzie z marynarską fają
W oczach ma szelmowskie błyski
Przekupki się w nim kochają
Podziwiają go turystki

Transatlantyki na oceanach…

Odskoczyły drzwi tawerny
Szmer uznania przebiegł salon
Wdzięk niezmierny, szyk cholerny
Na rękawie złoty galon

Duże piwko panno Helu
Jutro w rejs wyjdziemy może
To przywiozę Heli z Helu
I bursztyny i węgorze

Transatlantyki na oceanach…

Piwo w pianie, Bałtyk w pianie
Gdańsk za oknem kolorowym
Pańskie zdrowie kapitanie
Stary wilku zatokowy

W Gdańsku mewy, wiatr i gotyk
Neptun siusia w swoją studnię
Pan kapitan białej floty
Ma dziśœ wolne popołudnie

Transatlantyki na oceanach…