Tak jak zapowiadałem ponad tydzień temu – wybrałem się, a w zasadzie wybraliśmy się na XIII Noc Podróżnika – imprezę organizowaną (teraz już co pół roku) w Zapiecku w Łodzi.

XIII Noc Podróżnika w Łodzi

Imprezę prowadzili moi dobrzy znajomi z liceum (i okolic) – właściciele sklepu turystycznego Trawers, a całość rozpoczęła się o 19.00 i zakończyła w okolicach 3.00 w nocy!

Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu średnia wieku na sali była zbliżona do mojego wieku lub nawet wyższa. Zawsze myślałem, że na tego typu imprezy przychodzą głównie ludzie młodzi, szukający inspiracji do podróży w momencie kiedy jeszcze studiują i mają dużo czasu, a tu okazuje się, że raczej ludzie w jesieni wieku szukają takich inspiracji…

Sala wypełniła się w okolicach 2-3 wystąpienia i co ciekawe – do samego końca, czyli do ok. 3 w nocy wytrwało aż 30% tego największego składu! Było to bardzo miłe zważywszy na to, że występowałem jako ostatni :)

13 Noc Podróżnika - publiczność

Nie da się chyba znaleźć jakiegoś wspólnego mianownika dla tych ponad 7 godzin, w trakcie których zobaczyliśmy 14 prezentacji (niektóre w dwóch częściach). Jedni opowiadali o trudach swoich wypraw, inni nastawiali się bardziej dydaktycznie – wymieniając dużo dat, nazwisk i innych faktów związanych z przedstawianym regionem. Byli też tacy, którzy mówili raczej mało i jedynie pokazywali kolejne zdjęcia.

Jeśli chodzi o stronę techniczną, to w zasadzie prawie wszyscy pokazywali po prostu zdjęcia. Jedynymi wyjątkami były pokazy filmów oraz moja prezentacja, która zawierała poza zdjęciami również flagi poszczególnych państw, nazwy szczytów i ich lokalizację na schematycznej mapie Europy.

Postanowiłem, że napiszę Wam kilka słów o każdej z prezentacji:

Jeśli komuś z Was jest mało moich komentarzy – serdecznie polecam wpis anoriell: 13 Noc Podróżnika Trawers 2013 – slajdy, podróże, opowieści, w którym Kasia podjęła trud skomentowania wszystkiego o wiele obficiej niż zrobiłem to ja!

Noc Podróżnika - nagroda dla Kasi

Lektura bardzo ciekawa, ale trzeba sobie zarezerwować na nią przynajmniej kilkanaście minut :)

Jak już nadmieniłem miałem przyjemność występować jako ostatni z prezentacją Perły w koronie Europy, którą możecie zobaczyć poniżej.

Po moim wystąpieniu przyznano głosami publiczności nagrody, a także rozlosowano drobne upominki wśród wytrwałych, którzy zostali do końca imprezy. Ja niestety nic nie wylosowałem ale Kasia, jak widać na zdjęciu obok, z zadowoleniem odebrała całkiem niezły mały plecak Karrimora.

Panie i Panowie – oto Perły w Koronie Europy, które przedstawiałem razem z Ryjkiem: