Strona główna » Muzyka » Trzech Króli – co to za święto i kim byli Trzej Królowie?

Trzech Króli – co to za święto i kim byli Trzej Królowie?

Pokłon Trzech Króli (1488 r.). Rijksmuseum Het Catharijneconvent, UtrechtMoże zaczniemy od tego kim byli Trzej Królowie?

Na początku przyjmiemy, że świadectwo znajdujące się w Ewangelii Św. Mateusza, spisane przez św. Mateusza Ewangelistę (? – ok. 60) jest prawdziwe i rzeczywiście w momencie narodzin Jezusa Chrystusa w Betlejem pojawili się obcy mężczyźni. Kim mogli oni być? Zobaczymy co pisze o nich Mateusz (Mt 2,1-12):

1 A kiedy Jezus urodził się w Betlejem, w Judei, za dni króla Heroda, mędrcy przybyli ze Wschodu do Jerozolimy
2 i pytali: „Gdzie jest ten narodzony Król Judejczyków? Zobaczyliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy oddać Mu pokłon”.
3 Kiedy król Herod dowiedział się [o tym], przestraszył się, a za nim cała Jerozolima.
4 Zebrawszy wszystkich arcykapłanów i uczonych tego ludu, pytał ich, gdzie się ma Mesjasz urodzić.
5 A oni mu powiedzieli: „W Betlejem, w Judei. Tak bowiem jest napisane za pośrednictwem proroka:
6 „A ty, Betlejem, ziemio Judy, wcale nie najmniejsze jesteś wśród wiodących [miast] Judy, bo z ciebie wyjdzie Przewodnik, który paść będzie mój lud, Izraela””.
7 Wtedy Herod przebiegle zaprosił mędrców i wypytał ich starannie o czas pokazania się gwiazdy.
8 Odsyłając ich do Betlejem, powiedział: „Gdy tam przyjdziecie, dokładniej się zapytajcie o to Dziecko i jeśli znajdziecie, donieście mi, abym i ja poszedł oddać Mu pokłon”.
9 Po wysłuchaniu króla odeszli. Wówczas gwiazda, którą zobaczyli na Wschodzie, prowadziła ich dalej, aż doszedłszy stanęła nad [miejscem], gdzie było Dziecko.
10 Widok tej gwiazdy napełnił ich bardzo wielką radością.
11 Gdy weszli do mieszkania, zobaczyli Dziecko z Maryją, Jego matką. Wtedy upadłszy oddali Mu pokłon, a po otwarciu swych szkatuł złożyli Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.
12 Potem, ponieważ we śnie zostali uprzedzeni, by nie wracali do Heroda, inną drogą odeszli do swego kraju.

Czyli jak widać Mateusz pisze, że byli (w domyśle) cudzoziemcami, bo przybyli ze wschodu i do tego wymienia ich profesję/stan (?) – byli mędrcami!

Pokłon Trzech Króli - Szymon CzechowiczA ilu było mędrców? Sami sprawdźcie w tekście źródłowym powyżej (takie współczesne zadanie maturalne).

Dla leniwych napiszę, że nie wiadomo! Jedynie na podstawie liczby darów (o tym dalej) tradycja katolicka nakazuje wierzyć w trzech (a jakże) gości.

Co więcej mędrcy przybili ze wschodu, a według tradycji jeden z nich był Murzynem - nie mogę napisać np. Afro-Chińczykiem albo Afro-Wietnamczykiem, bo niestety nie wiadomo z jakiego kraju konkretnie przybył…

Wróćmy jednak do samego święta – to co obchodzimy w Polsce 6 stycznia (od niedawana jako święto państwowe) nazywa się oficjalnie Epifania (gr. επιφάνεια) czyli bardziej po polsku Objawienie Pańskie. Święto to w zasadzie odnosi się do samego Jezusa i ma uczcić moment, w którym Bóg (Jezus) objawił się człowiekowi czyli zaszła tzw. teo-fania. Ciekawym jest, że nie jest to moment Jego narodzin i pierwszego kontaktu z ludzkimi rodzicami, czyli Maryją i Józefem lecz pierwszy kontakt z cudzoziemcami - przybyłymi z daleka mędrcami!

Teraz może wróćmy do samych mędrców, bo przecież wszyscy mówią o nich – trzej królowie!

Pamiętacie jak się nazywali?

Jeśli ktoś z Was czytał jedynie Biblię, to nie ma szansy się tego dowiedzieć – jeśli mi nie wierzycie, to sami sprawdźcie!

Jednak jeśli ktoś zapyta dowolne dziecko, zwłaszcza przed tzw. I Komunią Świętą od razu usłyszy: Kacper, Melchior i Baltazar.

Co ciekawe wiele osób, u których widziałem na drzwiach napisy K+M+B nie było w stanie do końca wyjaśnić o co chodzi i co to za litery :)

Skoro nie ma tych imion w Biblii, to skąd się wzięły? Z dużym prawdopodobieństwem pochodzą one dopiero (!) ze średniowiecza i oznaczają:

  • Kacper – partyjskie imię Gondophares w wersji zlatynizowanej
  • Melchior - imię aramejskie oznaczające „król jest moim światłem”
  • Baltazar – grecka wersja babilońskiego imienia Belszazzar oznaczającego „boże chroń króla”

MirraPopatrzmy teraz – co przynieśli ze sobą mędrcy?

  • Złoto – tutaj nie muszę chyba komentować, bo ten kruszec posiadał i nadal posiada swoja wartość materialną. Niestety nie mamy już tzw. parytetu złota, chociaż może jeszcze kiedyś wróci…
  • Mirrę – rodzaj kosmetyku (substancji pachnącej) otrzymywanego z żywicy balsamowca mirry
  • Kadzidło - wonna mieszanina zawierająca żywicę kadzidłowca, fragmentów różnych drzew i krzewów (w zależności od regionu) służąca do praktyk magicznych, religijnych i medytacyjnych głównie w formie inhalacji substancji wydzielanych w trakcie palenia

Podsumowując, w ten piękny zimowy dzień (6 stycznia) obchodzimy święto, które charakteryzuje się następującymi cechami:

  • ma zupełnie inną nazwę, niż większość ludzi uważa – prawidłowa to Epifania
  • wspomina nie same dary lecz teo-fanię, czyli objawienie się przez boga ludziom 
  • mówi się o królach, a jeśli już to byli Oni mędrcami
  • wspomina się trzy osoby, a nigdzie nie wiadomo ilu było tych przybyszów
  • jeden z przybyszów miał być Murzynem ale skąd Murzyn na wschodzie?
  • wymienia się „dary” ( które podaje również św. Mateusz) – czy właśnie ten zestaw był najlepszą wyprawką dla dziecka? Złoto rozumiem (zwłaszcza dla rodziny, której dziecko urodziło się w stajence/grocie), ale reszta – kosmetyk i pobudzacz?
  • imiona (trzech) bohaterów zostały wymyślone jakieś kilkanaście wieków później

Tyle na dziś – idę świętować, a wnioski pozostawiam Szanownym Czytelnikom…

Mam dla Was jeszcze krótki żarcik, który wymyśliła Ruda w zeszłym roku:

Jak ekonomiści obchodzą Święto Trzech Króli?
W ramach życzeń wymieniają się najświeższymi notowaniami mirry, kadzidła i złota na rynkach…

Wiem, że wielu moich Szanownych Czytelników liczyło dzisiaj na stały cykl muzyka na niedzielę, więc pozwolę sobie podzielić się z Wami kolędą Mędrcy świata, monarchowie w wykonaniu Krzysztofa Krawczyka:

Podziel się ze znajomymi:

  • Dominika

    Sens darów jest dość prosty.
    Kadzidło oczyszcza + „wędzenie” dymem z kadzidła było swoistym oddaniem czci bóstwom.
    Mirrę używano do balsamowania ciał (zwłok), więc chyba to miał być jakiś zwiastun.

  • http://waniliowegory.wordpress.com Kaś

    Bardzo ciekawy wpis. Co do darów, to zgadzam się z @Dominiką. Dodatkowo mirra może też być symbolem powstrzymania się od namiętności plus była uznawana za substancję bardzo cenną. Właśnie mi się przypomniało, że słyszałam kiedyś opowieść o tym że Maryja i Józef wykorzystali mirrę jako łapówkę podczas ucieczki do Egiptu…nie mam pojęcia skąd to się wzięło, bo i o tym w Ewangelii nic nie ma…
    Dary obecnie się interpretowane jako uznanie w Jezusie króla (złoto), człowieka (mirra) i Boga (kadzidło), co jak dla mnie jak najbardziej pokrywa się z prawdziwym przesłaniem ten święta, o którym napisałeś:) Choć jak zapewne ktoś zaraz napisze, i z czym nie mogę się nie zgodzić, wszystko da się zinterpretować tak aby pasowało do wszystkiego.

  • http://blog.fogelman.pl/ Fogel

    Jakubie – na podstawie mojego stanu wiedzy napis K+M+B jest błędny – powinno być C+M+B, czyli Christus Multorum Benefactor – Chrystus dla wielu jest dobroczyńcą. Ale co ja tam wiem – w końcu jestem tylko plugawym ateistą…

  • http://blog.fogelman.pl/ Fogel

    @Kaś: nikt już nie musi pisać, że 

    wszystko da się zinterpretować tak aby pasowało do wszystkiego

    bo sama już to napisałaś ;)

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @Dominika & @Kaś - Jaki jest sens wtórny lub inaczej – symboliczny darów ja rozumiem i wiem. Tylko patrząc na to praktycznie, to mają one średni sens i o to mi chodziło w tym fragmencie…
    To że mirra była drogocenna w tamtym czasie nie ma większego znaczenia, bo można było dać więcej złota, które łatwiej się przechowuje i wymienia :)
    Tak czy inaczej ja nie pisałem wpisu o darach, a Wy skupiłyście się jedynie na tym punkcie. Mnie chodziło o szersze spojrzenie na to dość specyficzne święto i jego formę!

    Przy okazji Witam Cię Dominiko na moim blogu i zapraszam do kolejnych komentarzy!

    @Fogel – Chyba kiedyś o tym słyszałem ale również kilka minut przed Tobą uświadomiła mnie o tym na FB Iwona podsyłając link: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=427402563999120

    @Fogel (2) – Właśnie miałem napisać podobny komentarz :)

  • http://waniliowegory.wordpress.com Kaś

    @Jakub – napisałam o darach, bo z resztą wpisu się zgadzam. Mi osobiście się wydaje, że mało ludzi w ogóle to święto obchodzi. Kiedy ja je jeszcze kiedyś obchodziłam, był to dla mnie po prostu dodatkowy czas refleksji i modlitwy. Nie wiem czy chcesz dyskutować o tym ile jest sensu w sposobie obchodzenia czegoś czego nie obchodzisz. Trudno jest obiektywnie ocenić coś patrząc jedynie z zewnątrz. Ale wydaje mi się, że nie o tym jest ten wpis…Rozumiem, że czujesz się urażony(?) tym, że święto to stało się świętem państwowym, ale uwierz że takie podejście państwa dwa razy bardziej krzywdzi wierzących.
    Wracając do darów, ja z kolei nie wiem czemu Ty się uparłeś, że one musiały być praktyczne.

  • Nova50+

    To i ja jeszcze sie przylepie. Bardzo ciekawie opisales, ja bym skromnie dodal jeszcze, ze prawdopodobnie krol Herod wyzionol ducha jeszcze przed narodzeniem Pana. Ciekawa jest wzmianka przez niego zaplanowanej rozpaczy poddanych gdy odejdzie juz z tego swiata. Poniewaz jak tradycja nakazuje powinno sie oplakiwac smierc krola a wiedzial ze lud go nie milowal wiec zebral przemoca dzieci wielu obywateli i nakazal w chwili wlasnej smierci ukatrupic te niewinne istoty. W taki to przebiegly sposob placz rodzicow rozchodzil sie po krainie krola Heroda gdy to ten odszedl do wiecznosci. Tylko prosze tego nie mylic z morderstwem noworodkow w poszukiwaniu Jezusa poniewasz takiej wzmianki nie znajdzie sie w zrodlach historycznych.
    Co do Jezusowego przejecia wladzy to bylo to bardzo skomplikowane i raczej niemozliwe aby syn Maryji i Jozefa mogl obiac tron. Bardzo tez watpliwe ze Herod mogl sie czyms takim przejmowac no ale to juz inna historia.

    Jeszcze cos o murzynku jako jednego z trzech medrcow. W potrzebie kosciola aby posiadac pod soba caly swiat gdy afrykanska ziemia ukazala sie na dobre w swiadomosci koscielnych wladcow pomalowano jednego z tych trzech jako symbol poddania/oddania sie calkowicie chrzescijanskiemu nowonarodzonemu.

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @Kaś – Mnie w sumie nie obchodzi to kogo to obchodzi ale dzięki garstce walczących mamy kolejne święto państowo-religijne i tutaj chyba jest coś nie OK.
    Nie czuję się tym urażony ale raczej zastanawiam się skąd się takie formy biorą w jakby nie było świeckim (zob. Konstytucja RP) państwie…
    Co do darów, to podejdź do sprawy bez symboliki i bez elementu religijnego i wtedy zaczniesz się zastanawiać, co mogłoby przydać się młodym rodzicom w takiej sytuacji…

    @Wojtek – Nie poruszałem tego wątku, tak jak nie poruszałem sprawy rzekomych odwiedziny trzech króli u rządzącego w tym czasie Heroda. Jak głosi tradycja mieli oni pytać – gdzie narodził się nowy król? Przecież to jest niebywała zniewaga i konsekwencje takich odwiedzi nawet w dzisiejszych czasach mogły być dość cieżkie, zwłaszcza że Panowie przybyli samotnie (bez wojska)…
    Tak czy inaczej dziękuję za uzupełnienie, chociaż wiem że nawet takimi uzupełnieniami nigdy byśmy nie wyczerpali tematu…

  • http://pmr446.info wbielak

    @Jakub „Na początku przyjmiemy, że świadectwo znajdujące się w Ewangelii Św. Mateusza [...] jest prawdziwe… ”
    No właśnie. Dywagowanie nad częścią tradycji i jej odrzucanie (patrz mędrzec hojnie obdarzony melaniną) kiedy zakładasz prawdziwość Ewangelii jest bez sensu. Ja rozumiem że takie masz założenia wpisu. Tylko KKK mówi o tym że tradycja i Pismo Święte są równoważne.

    (KKK 80 „Tradycja święta i Pismo święte ściśle się z sobą łączą i komunikują… wypływając z tego samego źródła Bożego, zrastają się jakoś w jedno i zdążają do tego samego celu” (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 9). Tradycja i Pismo święte uobecniają i ożywiają w Kościele misterium Chrystusa, który obiecał pozostać ze swoimi „przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20).)

    Innymi słowy jeśli tradycja mówi że byli królowie o imionach Kacper Melchior i Baltazar to byli. Jak mów że jeden był murzynem to był. A jakby mówiła że przylecieli na smokach to by przylecieli.

    Tak właśnie Sobór Watykański II powiedział „z nami się nie dyskutuje bo my zawsze mamy racje”.
    Takie Watykańskie Pici polo.

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @wbielak – Właśnie dlatego na samym początku, jak w każdym naukowym opracowaniu, napisałem założenia :)
    Wiem, że tradycja w Kk jest równoważna Biblii ale większość o tym nie wie… Ja sam znam o wiele lepiej Biblię niż tradycję lub wykładnię Kk więc opieram się w rozważaniach na tej pierwszej. Mogę tak robić, bo żadna z powyższych mnie nie obowiązuje. W związku z tym moje rozważania mogą być równie dobrze traktowana jako analiza spójności tradycji i nauki Kościoła z podstawami zapisanymi w Biblii.

    PS. Przy okazji – gratuluję! Napisałeś komentarz nr 5000 na moim blogu!
    W związku z tym pozwolę sobie nagrodzić Cię tradycyjnie, czyli kubkiem chemicznym:
    Kubek chemiczny

  • http://pmr446.info wbielak

    @Jakub Owszem. Ja tylko zwracam uwagę że podane przez Ciebie założenia są takie: Przyjmijmy że istnieją smoki i podyskutujmy nad tym czy zjadają dziewice. Aksjomat opierasz na autorytecie. Ale już część o dziewicach poddajesz pod dyskusje mimo że ten sam autorytet tak samo jasno zaświadcza o jednym jak i drugim.

    Niemniej wpis ciekawy właśnie jako analiza spójności.

    I dzięki za kubek! Agata o takim marzyła od dawna.

  • Nova50+

    @Jakub@Wbielak. Szanowni dyskutanci. Legendy jakich powstalo wiele w temacie wyboru pokarmu dziewiczego pozostana na zawsze tylko bajkami. W odroznieniu od oswieconych chrzescian ludy tak zwane pogancze czesto oddawaly w ofiarze smokom mlode niewiasty przesadnie uwazajac ze takie dziewczynki zaspokoja apetyty potworow i oszczedza ich osady. W naturalnym wyborze jadla zapewne smok by wybral ofiare mloda plci zenskiej ale niekoniecznie dziewice. Atrybuty smoczego wyboru to mniejsze owlosienie, delikatniejsze mieso i najczesciej tez wieksza higiena ciala. Tak wiec konczac pragne podsumowac, wybor miedzy starsza dziewica a mloda grzesznica jest oczywisty dla wszystkich smokow smakoszow.

  • Ola

    Hej!
    @Kaś: dzięki za zaproszenie do konwersacji. zgadzam się z tym co piszesz i podziwiam Twoją dojrzałość emocjonalną w postach. a propo darów – Twoja interpretacja jest poprawna, bo jest zgodna z tym co mówi Kościół ;)
    @Jakub: oczywiście, pewnie świętej rodzinie przydałoby się bardziej stos pieluch, zabawki dla dziecka, ciepły kąt, itp. Jednakże, jak sam pewnie wiesz Pismo Św. kipi od symboli i na tym polega jego ewenement. Jeżeli chodzi o interpretację, to powinniśmy słuchać jak interpretuje to Kościół, wtedy jest pewność, że nie zbłądzimy ;)

    Pozdrawiam!

  • http://pmr446.info wbielak

    @Ola O’RLY
    Nie chcę się wdawać w bezprzedmiotowe dyskusje ale…
    Powiedz skąd pewność że słuchając kościoła nie zbłądzicie?
    Co do kipienia od symboli to nie ewenement a klasyczna cecha mitologii.Pomaga zamaskować niespójności. Z resztą kościół nie tak dawno wynalazł takie podejście.

  • http://www.flickr.com/photos/kasmil Krystyna

    Wspaniała dyskusja pod świetnym tekstem, ale nie on jest motywacją do mojego wpisu…choć bardzo ciekawy. Jestem ateistką, nigdy nie lubiłam bajek i SF! :)

    Uwielbiam jednak takie dyskusje, ateiści, katolicy.. ludzie ślepo wierzący i trzeźwo interpretujący historyczne (?) dzieła…
    Sens interpretacji i wiary, to fascynujące… wyobraźnia wierzących sięgająca kresu możliwości człowieka…
    Podziwiam wiedzę ateistów, chyba jesteście największymi znawcami Biblii ( wynika to z moich doświadczeń), w przeciwieństwie do katolików, wśród których nie spotkałam dotąd takowych! (z klerem się nie zadaję)…

    Nawet starsi bracia w wierze imponują (Tu) wiedzą wykraczającą poza normy ich wiary, szacunek :)
    Fajne są te dysputy, jednak chciałabym kiedyś… poznać tę jedną, jedyną prawdę -kto napisał to dzieło i kiedy? :)

    @Nova50+… zgadzam się co do obecności Murzyna w delegacji mędrców…

    @wbielak… ja mam pewność, słuchając (lata temu) kościoła, zbłądziłam… dziś to wiem i próbuję odczynić :((

  • http://pmr446.info wbielak

    @Krystyna
    Odczynić nie jest aż tak trudno. Człowiek myślący rozmawia i dyskutuje o swoich poglądach. I odczynia się samo.
    Ja od dyskutanta oczekuje tylko jednego. Jeśli on chce mnie do czegoś przekonać powinien okazać otwartość na inne poglądy równą tej jakiej oczekuje ode mnie. A wiedza przynajmniej u mnie wynika z tego że zanim zostałem ateistą zacząłem to wszystko dogłębnie analizować.

    Wracając do odczyniania mnie się już kamyczek należy (Mat. 18:6) nie chwaląc się ;)
    A że pozwolę sobie powołać się na kogoś z drugiej strony „Trzeba siać siać siać”.

  • http://www.kgalat.pl SpeX

    @wbielak, Nie jestem pewien, ale coś tasz nie tak z domeną. Program AV wywala mi próbę instalacji jakiegoś szkodnika.

  • http://waniliowegory.wordpress.com Kaś

    @Kaś: nikt już nie musi pisać, że 
    wszystko da się zinterpretować tak aby pasowało do wszystkiego
    bo sama już to napisałaś ;)

    Jakubowi brakowało pasującej interpretacji więc ją podałam. Czy gdzieś powiedziałam, że jest ona prawdziwa lub nie?Jak bawimy się w dogłębne analizy, to wypadałoby rozważyć każdą.
    @Jakub - jak przyjmujemy założenia, to wypadałoby się chociaż trzymać ich do końca. Przypomnę, że założeniem było, że Ewangelia św. Mateusza jest prawdziwa, a nie to że postulaty KK są słuszne. A więc pewni ludzie, którzy byli mędrcami lub astrologami lub ludźmi zajmującymi się czarami (cokolwiek to znaczy), dowiedzieli się i uwierzyli, że gdzieś urodził się im Mesjasz i postanowili pójść złożyć mu pokłon. Nie byli to ludzie prości i z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że z racji profesji którą się zajmowali życie rodzinne było im dość obce, jak i potrzeby świeżo upieczonych rodziców. Szli z daleka i nie mieli pojęcia w jakich warunkach żyje rodzina. Wierzyli jednak, że idą do uczłowieczonego Boga i chcieli mu złożyć najbardziej odpowiednie w swym mniemaniu dary. Czy zatem jesteś pewien, że przyniesienie przez nich typowej wyprawki dla dziecka generowałoby w tym większą spójność? Nie ma to oczywiście większego wpływu na całość dyskusji – jedynie odpowiadam na Twoje pytanie.

    W związku z tym moje rozważania mogą być równie dobrze traktowana jako analiza spójności tradycji i nauki Kościoła z podstawami zapisanymi w Biblii

    Obawiam się, że jest ich tak dużo, że jakbyś chciał się nimi wszystkimi zająć to ten blog stałby się bardzo monotematyczny, a i tak nie dałbyś rady wyczerpać tematu

    @Krystyna

    Uwielbiam jednak takie dyskusje, ateiści, katolicy.. ludzie ślepo wierzący i trzeźwo interpretujący historyczne (?) dzieła…

    A więc na takie kategorie ludzie się dzielą…ciekawe do której trafiłam

  • http://koperska.info ruda

    :)

  • http://www.flickr.com/photos/kasmil Krystyna

    @Kas… tak, dzielę sobie na kategorie ale wymieniłam tu tylko te skrajne.
    Nie postawiłam znaku równości między żadnymi, zauważ, nawet rozdzieliłam je przerwą, w której jak sądzę są też grupy pośrednie…
    Dodam, że wg mnie najmniej liczna jest grupa Katolików (prawdziwych- znających i stosujących się do zasad)…
    Co do Ciebie, to nigdy nie ośmieliłabym się umieszczać Cię w grupach nawet gdybym Cię znała :) Pisałam ogólnie..

  • http://pmr446.info wbielak

    @Kaś Bardzo ciekawe spojrzenie na sensowność darów! Moim zdaniem najrozsądniejsze z możliwych przy założeniu że Ewangelia jest źródłem historycznym.
    Inna sprawa że oni nie uważali że narodził się im mesjasz. Narodził się król (mesjasz) żydowski. Zakładając że to o słowo mesjasz (żydowski) a nie król chodziło to na co zwrócił uwagę Jakub nie było by już dyplomatycznym faux pas

  • Nova50+

    Pragne jeszcze dodac ze w bylej jaskini smoka wawelskiego natrafiono na wymalowane znaki w bardzo prymitywnej technice co sklania podejzewac autorstwo tych pozostalosci samemu smokowi. Nad glownym wejsciem do pieczary odnaleziono dwie przecinajace sie grube kreski. Kustosz przy wnikliwych ogledzinach mogl oznajmic iz wczesniejszy rysunek przedstawial kontury niezprecyzowanej ryby jednak z nieznanych powodow ten to obraz zostal zakryty calkowicie gruba kreska nowego symbolu W kilku innych miejscach pieczary natrafiono na rownie prymitywne cyfry rzymskie „III”. Kustosz PRLu zaprzeczal aby to mialo jakis zwiazek z symbolika trojcy swietej lub prezentow od medrcow z dalekich stron.

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @wbielak – Coś musiałem przyjąć…
    Kubek będzie dostarczony w najbliższych dniach!

    @Nova50+ – Przyznam, że nie mam pojęcia co mają wspólnego smoki, dziewice i trzech mędrców – chyba że wchodzimy już na wyższe poziomy abstrakcji?

    @Ola – Czy rzeczywiście poprawność jest równoznaczna z tym co mówi Kościół? Przecież ta instytucja dość często zmieniała poglądy…
    Interpretacja ma to do siebie, że zawiera w sobie element subiektywny i indywidualny – charakterystyczny dla osoby lub instytucji interpretującej, a wynikający z jej środowiska bytowania, wykształcenia, wychowania, czasów etc. Czy nie możemy pozwolić każdemu interpretować symboli w jego własny sposób?
    Większość Biblii została napisana właśnie tak, że wypełnia ją (jak sama piszesz) symbolika, czyli tak jakby to co niedopowiedziane miało być interpretowana w zależności od wcześniej wymienionych czynników…

    PS. Przy okazji witam Cię na moim blogi i dziękuję za komentarz – zapraszam do kolejnych odwiedzin.

    @wbielak – Masz rację ale czy jest jakakolwiek różnica pomiędzy mitologią chrześcijańsko-żydowską, a mitologią np. grecką? To wszystko ma z jednej strony podobną formę aby nie powiedzieć schemat i jednocześnie służy podobnym celom…

    @Krystyna – Są w tej dyskusji jeszcze Chrześcijanie (nie-Katolicy), Panteiści, (prawdopodobnie) Deiści i inni…
    Wiedzę posiadają również Katolicy ale rzeczywiście muszę przyznać, że więcej spotykam świadomych ateistów, agnostyków, panteistów i deistów… Niestety Katolicyzm nie zachęca do poszukiwań i własnych rozważań. Tak jak napisała @Ola – najlepszą drogą jest „słuchać jak interpretuje to Kościół, wtedy jest pewność, że nie zbłądzimy”…

    @wbielak – Niestety po obu stronach (tych skrajnych) jest dość dużo agresji + po jednej dużo niewiedzy. Takie zestawienie kończy się zazwyczaj źle, przy czym w najlepszym przypadku jest to zakończenie rozmowy!

    @Kaś – Mnie nie brakowało interpretacji. Ja się tylko nad tym głośno zastanawiałem, bo interpretację Kk dobrze znam.
    Myślę, że ta opowieść ma bardzo wiele dziur i kwestia przyniesienia kadzidła jest jednym z mniejszych problemów. Nie wiem czemu głównie dyskutujemy o tych darach skoro moja analiza poruszała o wiele ważniejsze problemy!

    @ruda – Piękny komentarz :)

    @Krystyna – Czy znasz chociaż jednego Katolika, który stosuje się do wszystkich zasad wynikających z Biblii, tradycji kościoła i nauczania jego przedstawicieli? Oczywiście wiem, że taka osoba może być grzeszna (z definicji) ale chodzi mi o samą świadomość i próby wypełniania tego wszystkiego…

    @wbielak – Cieszę się, że wróciłeś do tematu tego króla żydowskiego, bo to jest o wiele ważniejsza kwestia w tej opowieści!
    Wyobraźmy sobie, że do premiera Tusk właśnie przybywa delegacja złożona z premiera Węgier, premiera Litwy i premiera Słowacji. Oznajmiają oni, że szukają nowego premiera RP, bo gdzieś tutaj powinien być i pokazała im to gwiazda na wschodzie lub zachodzie!
    Ciekawe co by o tym powiedział TVN?
    Dzisiaj to pół biedy ale wyobraźmy sobie taką sytuację np. w 1914 i bohaterów dobierzcie sobie sami :)

    @Nowa50+ – Czy rozwiniesz jaki jest związek tej historii z omawianym tematem?

  • http://pmr446.info wbielak

    @Jakub
    1. Temat kubka mamy ustalony. Znakomicie!

    2 (> Nova50+) Bo smoki a siłą rzeczy i dziwice to temat ciekawy a przede wszystkim nośny. (jak Ci się blog zindeksuje w Google na keyword dziewica….)

    3 (> Ola) Włąśnie dlatego ze zmienia poglądy wydała podręcznik interpretacji w postaci kkk i tego podręcznika katolicy się mają trzymać za co @Ola Cie bez grama ironii serdeczni podziwiam. Ja kiedy jeszcze mi się wydawało że jestem katolikiem nie potrfiłem się na to zdobyć.

    4 Zgadzam się w 100%

    5 Ale ja takie dyskusje lubię. A z ludzimi którzy chcą nawracać a nie dyskutować nie rozmawiam bo to strata czasu (mojego i ich). Na przykład Świadkowie Jehowy znakomicie udają że chcą dyskutować a nie nawracać a do tego mają wiedzę i warsztat. Tych kiedy mam czas chętnie zapraszam. Ot taka rozrywka.

    6 (> Ruda ) dodam od siebie ;*

    7 Korekta edytorska. Nie ma takiego kraju jak Tusk. Albo premiera Polski albo premiera Tuska.
    I ja właśnie zwróciłem uwagę że prawdopodobnie oni przyszli i zapytali Panie premierze ponoć właśnie urodził się u Was gość na którego czekacie od wieków więc chcieliśmy złożyć pokłon na znak szacunku. A to zupełnie coś innego niż to o czym piszesz.

    8 (>Nova50+) Sparafrazuje Twoją odpowiedź na komentarz Rudej. Piękna odpowiedź;)

    BTW Gratulacje komentarza dłuższego niż nie jeden wpis.

  • Nova50+

    @Jakub – ja jestem swiecie(nie koniecznie katolicko) przekonany z jestem tu jeden z nielicznych ktory trzyma sie scisle blisko tematu tytulowego! Niektorzy juz odbijaja sobie Tuskiem wokol a zapewne istnieja tacy co im chrapka idzie by wplatac za niedlugo konflikt bliskowschodni!

  • http://waniliowegory.wordpress.com Kaś

    @Nova50+ – zostajesz moim bohaterem Dnia Dzisiejszego
    @Jakub – naturalnie, że ma wiele dziur, ale jak sam stwierdziłeś istotą całego święta nie jest ta opowieść.
    Wiele religii ma i miało to do siebie, że wolało nadawać postacią kształty, kolorować je i liczyć, bo właśnie na coś takiego był popyt. Łatwiej było jednym o tym mówić, a drugim o tym myśleć oddając trud analizy komuś innemu. I jak widać nadal są ludzie, dla których jest to na plus.
    A propos kubka, kiedy będzie rozwiązanie konkursu pt. kto robi lepszą bombę;p?

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @wbielak – 2) na lepsze słowa się już indeksuję :)
    3) Przeczytałeś cały podręcznik? Ja się wielokrotnie zbierałem ale zrobiłem tego jeszcze…
    5) To ciekawe! Ja też uwielbiam rozmowy ze Świadkami Jeohowy. Musimy się kiedyś z Nimi umówić razem…
    7) Już się nie czepiaj… Niestety przykład z premierem nie oddaje do końca klimatu ale na lepszy nie możemy sobie chwilowo pozwolić. Myślę, że tam właśnie jednak było o KRÓLU, a te inne elementy są bardziej wtórne i dopasowywane do odpowiednich proroctw…
    Dziękuję za pochwałę :)

    @Nova50+ – Ależ ja nie chce wciągać tutaj Tuska, to był jedynie przykład. Ciekawe jestem, czy konflikt na rdzennej ziemi żydowskiej / arabskiej *(niepotrzebne skreślić) jeszcze zostanie włączony do naszej dyskusji!

    @Kaś – Wiele? Chyba wszystkie – spróbuj podać kontrprzykład ;) Religie właśnie tym różnią się od systemów filozoficznych, że coś przyjmuje się na wiarę, a nie rozważa się różne możliwości przyjmując ewentualnie jakieś założenia (które też można potem zmienić).
    PS. Możemy pomyśleć o rozwiązaniu tamtego konkursu…

  • http://pmr446.info wbielak

    @Jakub
    Przeczytałem nawet pod kuratelą odpowiedniego wyjaśniacza ale to było dość dawno.
    Kiedyś Ci może zdradzę mroczny (sic!) sekret mojej młodości ;)
    Najciekawsza jest 2 część. Na YOUCAT się już nie załapałem.

    Co do Świadków jestem na tak. Ja ich po prostu uwielbiam!

    Nie czepiam się przykładu z premierem…
    Zamiłowanie do historii każe dodać że Herod Wielki zmarł prawdopodobnie w 4 r p.n.e a królem wprawdzie był ale z łaski Rzymu. Więc odpowiedniejszym przykładem był by tow Cyrankiewicz

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @wbielak – Chętnie, chętnie posłucham – ja też mam chyba podobne sekrety :P
    Lubię jeszcze rozmawiać z braćmi Mormonami – też bywa ciekawie…
    Porównanie lepsze ale mi chodziło o czasy współczesne, a nie historię!

  • Nova50+

    Ej wy pedowichry co nie cenicie wlasnego i gonicie za obcymi sektami i wzdychacie do Świadków lub Mormonow.
    A prosze przysluchac sie naszej wlasnej pos Anny Sobeckiej z 8 stycznia roku panskiego dosiego obecnego!
    „Polska rodzine moze obronic tylko Radio Maryja. Jedynym ratunkiem dla polskiej rodziny jest otrzymanie koncesji na Multipleksie dla telewizji Trwam. Jest to ratunek dla rodziny, dla Polski, dla naszego narodu”
    P.S Jak najbardziej trzymam sie tematu dyskusji!

  • http://pmr446.info wbielak

    @Nova50+ „pedowichry”? Mam się obrażać?
    To chyba jedno z tych słów które wymagają zastosowania polskich ogonków… Podobnie jak robienie laski…łaski. Bo pedowicher brzmi jak nazwa jakiejś wyrafinowanej i surowo karanej dewiacji seksualnej związanej z nieletnimi. ;)

    A problem ze środowiskami RM jest taki że oni nie dyskutują tylko plują jadem na co żaden Świadek by sobie nie pozwolił.

    @Jakub
    Mormoni niestety trafiają się zdecydowanie rzadziej…

  • Nova50+

    @wbielak masz racje brakowal mi ogonek ale i to bezogonkowe slowo pedowicher dzwieczy w moich uszach wdziecznie, swiezo i uroczo)))))

  • km

    C+M+B
    „Christus Mansionem Benedicat” = Christus blogoslawi ten dom,
    co w poznym sredniowieczu przerobiono na Caspar, Melchior und Balthasar.
    To tyle na temat wierzacych i ateistow oraz wierzacych dzieci ateistow.

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @km – Poruszaliśmy już ten temat kilka komentarzy wyżej! W zasadzie @Fogel wspomniał tę wcześniejszą formę C+M+B i to w wersji promowanej przez św. Augustyna – Christus Multorum Benefactor

    Przy okazji witam na moim blogu i dziękuję za komentarz – zapraszam do kolejnych odwiedzin!

  • km
  • http://pmr446.info wbielak

    C+M+B jak dla mnie może oznaczać po prostu śniadanie mistrzów (Cola+Marlboro+Bułka)
    Nie ma oficjalnej wykładni. Miliardy ludzi smarują coś na drzwiach domów bo tak robią inni i tak robił dziadek. To taki przedwieczny łańcuszek św Antoniego.

    @km
    Łatwiej by mi było spojrzeć pod innym kątem jak byś raczył wytłumaczyć o co chodzi w artykule którego nie jestem w stanie przeczytać w żadnym ze znanych mi języków.
    Punkt do lansu już jest to teraz proszę pokornie wm Pana o tłumaczenie.

  • km

    1.problem polega z nie wszystko co polacy widza i co spostrzegaja ze swojego miejsca jest przez innych dostrzegane i tak odbierane i widziane jak oni to widza.
    2.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_przek%C5%82ady_Biblii
    kazdy przeklad jest inny i moge sie zalozyc ze rzadko ktos czytal ostatni.
    3. nie miliardy ludzi – moze tylko kilka milionow , oprocz Europy wchodzi w rachube Meksyk.
    4. inaczej robia to skandynawowie inaczej w centralnej europie .
    zwyczaj ten istnieje od 16 wieku zaledwie – swieci sie kadzidlo, mirre i krede(zloto)
    5.dlaczego powoluje sie na 4 ewangielie, ktore sa mniej lub wiecej tylko bardziej ubarwione = b. zrozumiale dla ciemnego ludu -> polityka Konstantyna, a inne ewangielie spalono i ich zwolennikow goniono. Gdzie sa inne Ew. wg Piotra, wg Tomasza……konczac na Judaszu.
    6.czas na tlumaczenie trzeba juz samemu znalezc chyba @wbielak troche angielskiego sie zna, a reszte mozna maszynce dac do przerobki, poza tym ostatni link byl po polsku. Trzeba tylko chciec a nie nie czekac az bedzie mu przetrawione i do spozycia podane.
    7. nauka jest niestety dosc droga bo czas to pieniadz.
    Człowiek jest biedny nie dlatego, ze nie ma pieniedzy, ale dlatego, ze nie pracuje
    nad soba i dla siebie.
    8. kuzynka kardynala Glempa i corka prezydenta RFN Gustawa Heinemanna prof. Ute Ranke-Heinemann (teologin Uni Essen) chcac wydac ksiazke w PL musiala czekac na nowy przeklad Bibli, bo wg niej za duzo bylo poprzekrecane.
    „Człowiek zostaje przez Kościół przywołany do wierzenia, a nie do myślenia.”
    9.
    Kuba pozdrowienia dla Mamy i Nova50+

  • km

    Bożonarodzeniowa bajka Łukasza

    Boże Narodzenie, święto narodzin Jezusa, jest czymś w rodzaju wrót do chrześcijańskiego świata. Są to piękne i bogate wrota, swego rodzaju czarodziejskie wrota. Za tymi wrotami znajduje się coś tajemniczego, coś z bajki z Tysiąca i jednej nocy. Również i tu wszystko rozgrywa się na Wschodzie; tak więc napotykamy tam orientalnych królów i karawany wielbłądzie, nieznaną gwiazdę, wreszcie zapach nieznanych korzeni.

    Wybiegając poza takie wymarzone obrazy tajemniczo upiększonego dnia w odległej przeszłości, Boże Narodzenie dzisiejszemu człowiekowi przedstawia sobą zupełnie konkretny czar, ofiaruje mu świat pełen blasku światła, ze świecami, zapachem choinki, pieśniami bożonarodzeniowymi, przywołując na jeden wieczór, bądź na kilka dni, blask aniołów, wznoszący się ponad różnorodność wewnętrznej i zewnętrznej ludzkiej nędzy. Aniołowie bowiem zwiastują wielką radość.

    A jednak wszystko to jest tylko bajką. W rzeczywistości bowiem żaden anioł nie pojawił się w naszym życiu codziennym, by zwiastować nam wielką radość. W rzeczywistości żadna bajka nie wytrzymuje próby życia. Nie może się też ostać krytycznemu spojrzeniu na historię owa czarodziejska bajka o żłobie, królach i pasterzach przybyłych z pastwisk; nie może się też ostać w obliczu rzeczywistej historii dziecięcia, którego narodziny wspominamy w czasie świąt Bożego Narodzenia, gdyż ta przekształciła się w gorzką historię skazania i stracenia. I nawet jeśli wydawało się nam, że już trzymamy w dłoni obrąbek odzienia anioła, to gdy otworzymy dłoń i zajrzymy do niej, okaże się, że jest ona znowu pusta. To właśnie mają do siebie bajki, że ich kolorowe wspaniałości znikają jak fatamorgana.

    Gdyby jednak ten fakt miał nas zatroskać, nie powinniśmy nad nim przechodzić do porządku dziennego. Wcale nie jest oczywiste, czy postępujemy źle, gdy odwracamy się plecami do fantastycznych obrazów baśni i legend, zastępując je niebajkową prawdą, która silniej aniżeli wszelkie bajki dotyka naszego życia. Jest to ta prawda, którą Jezus zwiastował po tym, kiedy wyszedł z czaru lat dziecinnych, wstępując na cierniste drogi tego świata, a jest nią prawda miłości Bożej.

    Chrześcijanie nader często żyją zupełnie tak, jak gdyby nadal jeszcze – albo jedynie – panowała epoka bajek: zamiast prawdy oferuje się im upiększenia i kolorowe świecidełka dotyczące Jego bajkowego nadejścia. Prawdy istotne i godne świętowania prezentuje nam się jako substytuty prawdy w postaci baśni – grzebiąc je tym samym pod bożonarodzeniowym rwetesem i inną cudowną tandetą. Jeżeli Kościół stylizuje się na swego rodzaju wieczną Szeherezadę, na nieustającego opowiadacza bajek o tysiącu i jednym cudzie, to zastąpił on i zdradził jedyny życiowo ważny cud na rzecz błahego cudeńka.

    W obrębie tak zwanych Ewangelii synoptycznych Marka, Mateusza i Łukasza, które nazywa się tak, gdyż zawierają w swoich tekstach „synopsę”, czyli wspólny punkt widzenia – daje się wyraźnie zauważyć tendencja do przedstawiania cudownych historii. Ewangelia Marka jest najstarszą z nich, późniejsza jest Ewangelia Mateusza i Łukasza. U nich to nasila się zamiar coraz to pełniejszego wywyższania i ubóstwiania Jezusa za pomocą coraz bardziej intensywnych ingerencji niebiańskich mocy w Jego konkretne życie, poczynając od faktu słodzenia i poczęcia aż do Jego urodzenia.

    Jest czymś znamiennym, że Paweł, najstarszy nowotestamentowy autor, niczego nie wspomina o narodzeniu Jezusa z panny-dziewicy. Jego wiara ugruntowuje się jedynie na wszystko obejmującym i rozstrzygającym o wszelkiej teologicznej prawdzie zmartwychwstaniu Chrystusa: „Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara¼” (I Kor 15, 17)[1]. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, wówczas zwiastowanie anioła, urodzenie z dziewicy i cuda uczyniłyby wiarę czczą. Jeżeli jednak Chrystus zmartwychwstał, zbędne są wszystkie tego rodzaju cudowne opowieści. I tak też Paweł je traktuje, nie pisze o nich. Ale późniejszej generacji, do której należą Ewangeliści, wiara w zmartwychwstanie już nie wystarczała. Oni pragnęli dostarczyć solidnych dowodów boskości Jezusa. Przy tym zabiegu prawdę o zmartwychwstaniu przedstawili w szczegółowych, przeczących sobie wzajemnie opowieściach o cudownym charakterze tego zmartwychwstania. Zresztą boskość Jezusa, którą zamierzali przedstawić, niejako przy okazji, coraz bardziej antydatowali.

    W Ewangelii Marka, najstarszej, brakuje jeszcze cudownej historii zwiastowania i narodzenia, a niebo otwiera się dopiero przy chrzcie Jezusa i głos objawia Jego boskosynowskie oblicze. Według Marka Jezus dopiero przy chrzcie staje się Synem Bożym. Według Mateusza Bóg ingeruje w cudowny sposób już przed narodzeniem się Jezusa. Józefowi ukazuje się anioł, wprawdzie tylko we śnie; przynosi mu wieść o mających nastąpić boskich narodzinach. U Łukasza wreszcie anioł występuje już pod postacią cielesną, jeśli o pojawieniu się anioła można się w ogóle tak wyrazić. U czwartego Ewangelisty i najpóźniejszego, Jana, którego nie zalicza się do synoptyków, ponieważ przedstawia własną wersję wydarzeń, proces cudownego ubóstwienia Jezusa w Nowym Testamencie osiąga apogeum, gdyż według niego Jezus już przed poczęciem jest Bogiem.

    Od czasu spisania nowotestamentowych cudownych historii aż po dzień dzisiejszy chrześcijaństwo rozwijało się i przekształcało coraz bardziej w wiarę w cuda, coraz bardziej wypełniając się osobliwościami i absurdami, tak że wiara sama bez mała wyparowała, ulotniła się. Właśnie cuda stawały się coraz bardziej miarą chrześcijańskiego pojmowania wiary do takiego stopnia, że ktoś, kto dzisiaj nie chce wierzyć w nic innego niż w Jezusa i Jego zmartwychwstanie, w oczach Kościoła uchodzi za heretyka.

    A teraz konkretnie o historiach bożonarodzeniowych Nowego Testamentu: relacje Ewangelii Mateusza i Łukasza – tylko te dwie mówią o narodzeniach Jezusa – mają w odniesieniu do czasu, miejsca i okoliczności Jego urodzin charakter legendarny. Ewangelie Marka i Jana nie zawierają niczego dotyczącego narodzin Jezusa, i zaczynają prezentację Jego życia dopiero od momentu, kiedy Jezus już był dorosły. (Należy zaznaczyć, że Ewangelia Łukasza, jak i Dzieje Apostolskie – oba te dzieła mają tego samego autora – nie pochodzą od Łukasza, znanego lekarza i towarzysza podróży Pawła, wymienionego w Liście do Kolosan [4, 14]. Również autor Ewangelii Mateusza nie jest apostołem Mateuszem. Autorzy obu Ewangelii pozostają nieznani.)

    Wystarczy krótki rzut oka na nieprawdopodobieństwa i sprzeczności, na które napotykamy w relacjach Ewangelii na temat narodzin Jezusa, aby uznać ich historyczną niewiarygodność. Zacznijmy od słynnej historii bożonarodzeniowej zawartej u Łukasza, którą czyta się w wielu chrześcijańskich rodzinach, szczególnie ewangelickich, w okresie Bożego Narodzenia. „W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta” (Łk 2, 1-3).

    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/71832/nie-i-amen

  • http://www.flickr.com/photos/kasmil Krystyna

    Ach wy „pedowichry”! ( :-D) macie szum wiatru w uszach i nie słyszycie, że mimo różnic w językach, mówią one o tym samym wciąż.. o Kolędowaniu!
    Angielski, szwedzki czy luksemburski.. co za różnica, wszyscy kolędują tak samo :)

    Mnie jednak przyciągnął ponownie ten utwór wykonywany przez naszego wybitnego wokalistę Krzysia K… a ponieważ trudno mi było zrozumieć słowa wydobywające się z jego głębokiego gardła, podparłam się tekstem dla zrozumienia, a nawet przyznam się tu po cichu, pośpiewałam sobie z nim teraz w duecie jako, że mamy podobną
    skalę :))

    Mędrcy świata, monarchowie,
    Gdzie śpiesznie dążycie?
    Powiedzcież nam, Trzej Królowie,
    Chcecie widzieć Dziecię?
    Ono w żłobie, nie ma tronu,
    I berła nie dzierży,
    A proroctwo Jego zgonu,
    Już się w świecie szerzy.

    Mędrcy świata, złość okrutna,
    Dziecię prześladuje.
    Wieść okropna, wieść to smutna,
    Herod spisek knuje:
    Nic monarchów nie odstrasza,
    Do Betlejem śpieszą,
    Gwiazda Zbawcę im ogłasza,
    Nadzieją się cieszą.

    Przed Maryją stają społem,
    Niosą Panu dary.
    Przed Jezusem biją czołem,
    Składają ofiary.
    Trzykroć szczęśliwi królowie,
    Któż wam nie zazdrości?
    Cóż my damy, kto nam powie,
    Pałając z miłości?

    Tak, jak każą nam kapłani,
    Damy dar troisty:
    Modły, pracę niosąc w dani,
    I żar serca czysty.
    To kadzidło, mirrę, złoto
    Niesiem, Jezu szczerze,
    Co dajemy Ci z ochotą,
    Od nas przyjm w ofierze.

    Co mnie zastanowiło?.. to „proroctwo Jego zgonu”! Czyż to nie ciekawy i godny rozwinięcia wątek?
    Kto i dlaczego to powiedział? Skąd autor wiedział o tym, o dalszych losach nowo narodzonego?

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @km – Interesująca lektura, chociaż przyznam że nic z tego co pisze Autorka nie jest dla mnie nowością, a przeciętny Katolik nie sięgnie po tą książkę, ani nawet nie przeczyta przytoczonego fragmentu, bo uzna to za totalną herezję. Co więcej ma do tego prawo, takie samo jak my mamy prawo szukać powiązań, analizować i ewentualnie wykazywać sprzeczności!

    Co do wcześniejszego komentarza – masz rację, postrzeganie tych historii/opowiadań/ewangelii różni się nawet pomiędzy różnymi narodami i kulturami przynajmniej z dwóch powodów. Pierwszym jest to, co już wcześniej pisałem – rożne i czasem bardzo inne praktyka i dorobek życiowe, a drugim – inne nauczanie (katechizm) przedstawicieli odpowiedniego kościoła…

    @Krystyna - Teoretycznie wszystkie wydarzenia opisane w ewangeliach są wypełnieniem wcześniejszych proroctw lub ich bezpośrednią konsekwencją. W związku z tym nie ma nic dziwnego w części o śmierci…

  • km

    Jeszcze dla tych,ktorzy maja chec i ochote cos wiecej poczytac z tej ksiazki tutaj link:
    [wyciąłem link, ponieważ nie było to niestety legalne źródło]

    jeszcze slowo o autorce w skrocie na Wikipedii
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Uta_Ranke-Heinemann

    wywiad z nia http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,662

    Ja swoja krytyczna przygode Kk rozpoczalem juz chyba 6-7 klasie szkoly podstawowej od ksiazki Zenona Kosidowskiego „Opowiesci biblijne”, a to bylo b dawno temu, zeby wielu z was nie straszyc i chyba nie ma miesiaca zeby cos nowego na ten temat nie bylo publikowane, wiec @wbielak tego sie nie da nawet w ciagu jednego weekendu opowiedziec.
    Stare polskie powiedzenie mowi „Za pieniedze to i sie diabel modli”, wiec do dnia dzisejszego nic w polskim Kk nie zmienilo. Ksiadz bierze diengi od kolyski do grobowej deski – czy tak mialo wygladac chrzescijanstwo?
    Napewno juz w najblizszym czasie po koledzie wzrosie sprzedaz aut zakupywanych przez proboszczy ;). Na zachodzie spojrzenie na Kk nie jest az tak naiwne dziecinnie jak w PL, ludzie maja dosc wyskokow Kk i ich pasterzy wystepuja masowo tak jak z Kk jak i Kp. Czasy papieza Aleksandra VI sa juz zakonczone chociaz Kk nie zawsze to dokladnie przyjmuje do wiadomosci pomimo ze to ponad 500lat minelo.

  • http://www.flickr.com/photos/kasmil Krystyna

    @km… bardzo ciekawy wywiad z wyjątkową kobietą.. Uta Ranke zainteresowała mnie swoją niesamowitą osobowością, już sobie znalazłam jej książki na Allegro i zamawiam.

  • Nova50+

    Czyzby temat zakonczony? To na koniec link tytulujacy sie „Mężczyzna jest od podejmowania decyzji”. Milego sluchania!
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/mezczyzna-jest-od-podejmowania-decyzji-2/

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @Krystyna – Zapisuję się w kolejce na tę książkę :)

    @Nova50+ – Dlaczego zakończony? Ze statystyk wynika, że wiele osób wraca do tego wpisu…
    Jeśli chodzi o audycję RM, to powiem Ci, że słuchaliśmy w pracy z @wbielak oraz @anoriell i oboje są zachwyceni! Zaczynamy właśnie robić notatki i od 1 lutego wprowadzamy w życie…

  • Nova50+

    @Jakub – cieszy mnie bardzo zachwyt wbielaka &anorell! Krystyna odniosla sie krytycznie do mojej inicjatywy zamieszczenia tego linku no ale podejrzewam u niej nabyty „feminizm”

  • km

    Z Kk i rzeczywistoscia jest tak jak z CO2 (wplyw czlowieka) , albo sie wierzy i do wierzenia podaje albo nie ma sie racji obecnie.
    wikipedia angielska podaje ze zawartosc CO2 w atmosferze Ziemi stanowi:
    Carbon dioxide (CO2) 394.45 ppmv (0.039445%)
    wikipedia polska
    CO2 0,0360% 360ppm
    wikipedia niemiecka
    CO2 0,038 % oder 380 ppm co stanowi 0,058 % calej masy
    z koleji francuzu sa blizej anglikow
    CO2 392 ppmv (0,0392 %)
    (en juin 2012)

    niby wszyscy maja racje a prawda lezy naga ;)
    Naukowcy udawadniaja jaki jest wplyw ma czlowiek na ocieplenie ziemi , no to jak jest wreszcie z ta chemia?????

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @Nova50+ – W pracy posłuchaliśmy pierwszych 15 minut, a ja dzisiaj idąc do pracy dotrwałem do 50 minuty. Jedyny komentarz jaki mi się nasuwa – Jezus Maria!

    @km – Moim zdanie nie ma zmian klimatycznych antropogenicznych ale to nie temat (wpis) do dyskusji o tym :) Przez oglądanie się na CO2 ludzie zapominają o ważnych zagrożeniach, takich jak: pyły, tlenki azotu, tlenki siarki, dioksyny etc.

  • http://tygodnik-krapkowicki.info/ Tygodnik Krapkowicki

    Ciekawa sprawa z tymi trzema królami. Ostatnio gdzieś czytałem, że KMB nie pochodzi właśnie od imion mędrców, tylko od łacińskiego Christus Mansionem Benedicat, jak już km wspominał. Niemniej – cała sprawa jest podejrzana z tymi imionami :)

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @Tygodnik Krapkowicki – O KMB pisaliśmy już dwa razy powyżej – zerknij na wcześniejsze komentarze…

  • Nova50+

    Czy John Gordon jest krolem politycznym drugiego tygodnia lutego roku panskiego 2013?

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @Nova50+ – Jak rozumiem chodziło Ci o Johna Godsona? Jeśli tak, to przyznam że nie rozumiem nagonki medialnej na Niego. Generalnie to co się teraz dzieje w mediach wokół tzw. spraw światopoglądowych zasługuje na cały oddzielny wpis…

  • http://nasze-imiona.pl Jan Grzenia

    Jeśli chodzi o imiona, to – nie chwaląc się zbytnio;-) – jestem w tym temacie biegły.
    Kasper pochodzi od perskiego imienia Gathaspar, co tu ma do rzeczy ten Gondophares, nie wiem.
    O pozostałych imionach chętnie porozmawiam.

  • http://milczarek.eu Jakub Milczarek

    @Jan Grzenia – Skąd masz pewność jeśli chodzi o pochodzenie imienia Kacpra? Partowie zamieszkiwali przecież właśnie tereny (późniejszej) Persji, więc taka wersja może być też realna…
    Chętnie poczytamy o pozostałych imionach, więc pisz śmiało…

    Przy okazji witam na moim blogu i dziękuję za ciekawy komentarz – zapraszam do kolejnych odwiedzin!

© 1998 - 2013 Jakub Milczarek. Strona opracowana przez anoriell

Przewiń do góry