W ubiegłym roku Hołek uraczył nas specjalnymi składankami muzycznymi na sylwestrową noc. Ja wtedy zaproponowałem jedynie bardzo oryginalny utwór grupy Стекловаты – Новый Год (Steklovata – Novi God).

W tym roku postanowiłem trochę popracować i przygotować dla Was mój autorski, specjalny zestaw sylwestrowy! Można się przy nim bawić się klasycznie do północy, czyli „o kurde znów nie zauważyłem, że mamy nowy rok, bo coś mi się rozlało…” lub inaczej np. kontestując rzeczywistość „i co z tego, że nowy rok, skoro będzie pewnie jeszcze gorszy niż poprzedni?”.

Niezależnie od tego, do której grupy należysz Droga Czytelniczko lub Czytelniku – moja składanka jest właśnie dla Ciebie!

Postanowiłem, że w prezentowaniu utworów pomoże mi DJ Walker, który zrobi „dla Was”, „teraz, teraz, tera..” odpowiednie wprowadzenie:

Skoro już jesteśmy rozgrzani, to startujemy z trzema największymi tegorocznymi hitami muzycznymi Internetu.

Na pierwszy ogień rzucam klasyka, czyli Tomasza Niecika, który w tym roku zabłysnął tematyką iście internetową! Fenomenalny utwór Dziewczyna z Facebooka idealnie oddaje realia tego portalu społecznościowego w polskim wydaniu, zwłaszcza po migracji większości użytkowników z Naszej-Klasy. Zwróćcie koniecznie uwagę na te zwięzłe a zarazem bardzo treściwe sygnały, które przekazują sobie przez portal nasi kochankowie. Momentami słuchacz może się czuć wręcz skrępowany, ze względu na bardzo intymną atmosferę – zobaczcie sami:

Chyba mniej więcej w połowie roku pojawił się utwór zespołu Weekend (ciekawe czy w jakiś sposób nawiązuje on do świetnej polskiej komedii Weekend, która dostała ode mnie swego czasu bardzo wysokie noty). Ona Tańczy Dla Mnie to w zasadzie kwintesencja polskiej dyskoteki. Nie wiem czy wszyscy zwrócili uwagę ale dla mnie bardzo ważnym było to, jak podmiot liryczny wymienia zalety swej wybranki, snuje plany odnośnie (najbliższej) wspólnej przyszłości, a także w bardzo osobisty sposób (ale wyraźnie nawiązujący do klasycznych cierpień Wertera) tęskni za tą jedyną… Z kolei Ona przypomina mi moje młodzieńcze wyobrażenia o Gretchen Goethego. Zobaczcie i posłuchajcie sami:

Zupełnie nie wiem o co chodzi w Gangnam Style ale wygląda mi to trochę na koreańskie tradycyjne tańce pochodzące z dzielnicy podobnej do Nowej Huty. Utwór stał się niebywale popularny, przez co powstało wiele naśladownictw, a w ostatnich dniach nawet do zabawy włączyła się Ambasada RP w Chinach. Podobno trwają prace nad stworzeniem polskiej odmiany tego tańca, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego od nowego roku rozpisze konkurs odpowiednią nazwę. Tym czasem „zatańczysz ze mną jeszcze raz…”:

Chciałem umieścić tutaj jeszcze przebój mistrzostw w kopaniu kulistego przedmiotu wykonanego ze skóry lub pęcherza, którego obwód zawiera się w przedziale 68-70 cm, a we wnętrzu tego przedmiotu panuje nadciśnienie od 0,6-1,1 atm. Oczywiście mam na myśl Jarzębina – Koko Euro Spoko, ale o tym już pisałem…

Na dobrej imprezie powinno być trochę nowego i trochę starego – o tym każdy wie! W związku z tym teraz pozwolę sobie zaproponować trzy odrobinę starsze utwory ale myślę, że będą również bardzo pasowały.

Co ty mi dasz? to jeden z tych utworów, które pozostawiają w człowieku drobne uczucie niedosytu. Pomimo tego, że bohater piosenki (lider zespołu MIG) dopytuje się ciągle o to co może dać mu wybranka (lub wybranek), to aż do ostatniego dźwięku nie otrzymujemy pełnej odpowiedzi. To tak jak w dobrym kryminale, gdy pozostają niedomówienia i tuż po zakończonym seansie przychodzą do głowy niesforne myśli: a może jednak nie było właśnie tak? a może ten amulet został schowany przez Jamesa? Zobaczcie sami ale ostrzegam, że pytania nie opuszcza Was przez długi czas od wysłuchania tego utworu:

Niech Was nie zwiedzie tytuł kolejnego utworu – Party Time zespołu D-Bomb. To nie jest wcale piosenka o imprezowaniu i tańcu. To jest utwór muzyczny przypominający trochę kolaż. Zwróćcie uwagę na fragment dzyń dzyń riki tiki woof woof je – mamy tutaj dzwoniący telefon; to drugie, to nie wiem ale HołekKasia podobno wiedzą; szczekającego po angielsku psa i klasyczne internacjonalne jeee – sami posłuchajcie:

Drugi raz w moim zestawieniu pojawia się Tomasz Niecik, z piosenką wędkarsko-rybacko-kulinarną pod wiele mówiącym tytułem Frutti di Mare. Nie o tekst jednak tutaj chodzi lecz o taniec! Myślę, że bardzo wielu policjantów chciałby zatrudnić Pana Tomasza do kierowania ruchem drogowym, a tak musi biedak prowadzić największe imprezy taneczne w Polsce – np. chyba największą zabawę sylwestrową w Krakowie 2011/2012. Ja jestem pełen podziwu dla prezentowanych figur tanecznych i cały czas szukam kogoś, kto umiałby naśladować Pana Tomasza – jeśli pojawi się ktoś taki, to stawiam dobre piwo. Sami zobaczcie, że nie jest to proste:

Jeśli już ochłoniecie po szaleństwie sylwestrowej nocy, to zachęcam do obejrzenia i posłuchania czegoś z zupełnie innej beczki. Postanowiłem podzielić się z Wami jednym z ostatnich filmów nagranych przez ekipę programu Lekkostroniczy, czyli Karola PaciorkaWłodka Markowicza. Piosenka wyraźnie była efektem spontanicznej zabawy, a efekt (tym razem piszę już na poważnie) jest naprawdę całkiem niezły:

A jakie Wy macie typy sylwestrowe?