Jak wiecie, od jakiegoś czasu w ostatnim dniu miesiąca pojawiają się u mnie wpisy polecające najciekawsze notki na blogach znajomych.

Dziś do listy znajomych blogów, które możecie również zawsze odnaleźć po prawej stronie w panelu bocznym, dołączyły dwa bardzo interesujące blogi.

Pierwszy to blog polityczno-społeczny prowadzony przez Magrat, która o sobie i swoim blogu pisze w następujący sposób:

Kobieta o niewyparzonym języku. Polka – nie żadna „Europejka”. Marząca o powrocie do normalności i do czasów, w których obywatele państwa Piasta wykazywali się większym krytycyzmem i sceptycyzmem. Marząca o tym, by ludzie się wzajemnie szanowali, a nie reagowali, jak pies Pawłowa na każdą opinię odmienną od „prawd objawionych” mainstreamu. Z niecierpliwością czekająca na czasy, w których obywatele zrozumieją, że nie ma nic za darmo, a politycy przestaną traktować politykę jak wielki skok na kasę.

Magrat prezentuje raczej nietypowy w polskim Internecie wolnościowy i wyważony punkt widzenia. Bardzo daleko Jej do popierania lub walczenia z którąkolwiek z głównych opcji politycznych lub religijnych… Zamiast tego zawsze konkretnie punktuje i uzasadnia swoje zdanie w poszczególnych poruszanych tematach dokonując czasem zaskakujących analiz wybranych problemów.

Tak się składa, że bardzo często zgadzam się z Magrat, chociaż muszę też przyznać, że w szczegółach niejednokrotnie odnajduję dość znaczące różnice :)

Ostatnie poruszane przez Magrat tematy:

  • Platforma Obywatelska przeciwko rodzinie
  • Po której jesteś stronie? O potrzebie etykietek
  • Zbigniew Herbert – próba ubezwłasnowolnienia?
  • Popis „tęczowej” tolerancji

Drugi polecany przeze mnie dziś blog nosi tytuł Globalny Śmietnik. Prowadzony jest on przez dra med. Jacka Belowskiego, który skupia się na tematyce opisanej dość jasno w podtytule bloga:

Uwagi do internetowego i medialnego postrzegania nauki i medycyny.

Blog niejednokrotnie może być trudny w odbiorze dla osoby mniej zaznajomiony z naukowymi tekstami i naukowym podejściem do analizy problemów. Polecam jednak zawsze przeczytać wpisy do końca pomijając ewentualnie trudniejsze fragmenty…

Przyszło mi teraz do głowy, że niestety polska blogosfera nie ma do zaoferowania zbyt wielu naukowych blogów, a tym bardziej blogów komentujących medialne i obiegowe pseudonaukowe bzdury i tym bardziej cenna jest działalność autora Globalnego Śmietnika i kilkunastu innych osób. Dla odmiany serwisów promujących alternatywną medycynę, cudotwórców, jasnowidzów, homeopatię, duchy, życie w innych wymiarach, spotkania z kosmitami, chemtrails i inne czary mary jest na potęgę! Może to jest tak, że głupoty pisze się o wiele łatwiej niż teksty rozsądne, przemyślane i mające jakieś podstawy?

Zerknijcie poniżej na ostatnie poruszane przez autora Globalnego Śmietnika tematy:

Polecam zerknąć na obie opisywane strony, a już 30 czerwca pojawi się u mnie wpis z podsumowaniem miesiąca, a w nim kilkanaście polecanych blogów…